“Inną drogą wrócili do ojczyzny swojej”
O mało co -przez naiwność Trzech Mędrców -Jezus zginąłby w pierwszych dniach swojego życia .Bo przecież naiwnością było przyjść do króla Heroda i wypytywać się , gdzie się narodził nowy król Izraela. Naiwnością było opisywać dokładnie , kiedy gwiazda się ukazała .Naiwnością było wierzyć , że Herod pójdzie do Betlejem , aby oddać pokłon temu królowi . W końcu Trzej Mędrcy przyszli do Jezusa , złożyli Mu dary i mieli zamiar wrócić do Heroda , aby wszystko mu dokładnie opowiedzieć , może nawet , gdzie mieszka Święta Rodzina.
Czy i my nie jesteśmy tak naiwni jak Trzej Mędrcy . Z głową w niebie -nie dostrzegamy ziemi . Wpatrzeni w gwiazdę - nie widzimy ciemności . Wsłuchani w śpiewy anielskie -nie słyszymy chichotu szatańskiego . Pełni współczucia dla ubogiego Dzieciątka - nie myślimy o tym , że tuż obok trwa walka o pieniądze. Pełni podziwu dla Tego , który przyszedł służyć -nie chcemy widzieć o tym , że tuż obok trwa walka o władzę . Zachwyceni Bogiem , który stał się …Więcej
" Jedne rośliny, ledwie otworzywszy liście, puszczają z nich kwiat, spiesząc korzystać z wiosny, jak ludzie którym najpilniej używać; drugie gospodarują skrzętnie, budując wprzódy posłanie na gody; inne walczą z przeciwnościami, omijają przeszkody i wzbijają się ku górze...Za uroczystość wiosenna, której gra muzyka tysiąca ptaków, namiętnie zajętych wznoszeniem jednorocznych gniazd swoich, pełna jest wrzawy, ruchu, świetności i tajemnic.
Któż przewidzi i odgadnie, dlaczego to, co żyło wczoraj, dziś obumiera, czemu tam, gdzie nie było życia, rozwija się ono tak bujnie i jakby z niczego,ptak na dziubku przyniósł nasionko, puszek rzuciły wiatry, ziarnko przyżeglowało z wodą, i sierotka sama wśród obcych spełnia swoją powinność."
"Jest to od dawna sprawdzonym pewnikiem, że częstokroć maleńcy ludzie wielki wpływ na daleko pozornie większych od siebie wywierają. Czemu są winni ten skutek, czy natarczywości, czy zręczności, która bywa udziałem drobnych istot, czy jakiemuś nierozpoznanemu fenomenowi moralnemu,trudno wyrokować; to pewna, iż bohaterowie i potentaci często są pod rządem niewidocznych istot, a Molierami władają niekiedy kucharki."
J.I. Kraszewski "Jesienią "
Wspaniały jest ten opis Pani Lilianno, tak dokładnie jest jak Pani pisze. ! Dziękuję....
I ja dziękuję za dobre słowo , czasem mam ochotę to wszystko na glorii porzucić .Dzięki za słowa otuchy.